Minister sprawiedliwości Bułgarii przez pół roku przygotowywał ustawę antymafijna, która miała wprowadzić poważne zmiany w polityce kraju. Jednak parlament odrzucił ją, co było niemałym zdziwieniem. Przypuszcza się, że przyczyną tego było kilka kontrowersyjnych jej punktów, z których jeden mówił o konfiskacie majątku, który został zdobyty poprzez przestępstwo, lecz ni tylko – wszelkich dóbr finansowych powyżej stu pięćdziesięciu tysięcy lewów, których źródła otrzymania posiadacz nie jest w stanie udowodnić. Ten punkt ustawy miał na celu walkę z przestępczością, przede wszystkim korupcyjną. Według ustawy specjalnie powołana komisja mogła zmuszać do udowodnienia legalnych źródeł pozyskiwania majątku przez daną osobę nawet cofając się w przeszłość o dwadzieścia lat, nie biorąc pod uwagę tego, że w Bułgarii istnieje obowiązek trzymania dokumentów zaledwie przez pięć lat. Minister sprawiedliwości zapowiedział, że nie poprawi w żaden sposób ustawy, lecz jedynie będzie czekał na bardziej sprzyjające okoliczności, aby ponownie ją zaproponować. Najszybciej będzie mogła ona być ponownie rozpatrzona przez parlament bułgarski dopiero po upływie trzech miesięcy.
Copyright @ 2001 - 2011 www.top-news.pl - Najświeższe newsy | Kontakt
Wszelkie zastrzeżone znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych.