Białoruś od dłuższego czasu w niewielkim stopniu (12 procent całkowitej produkcji) podlega Rosji, jeżeli chodzi o dostawy prądu. Nie stosując się do jej wymagań, państwo to popadło w długi i zaczęło zalegać z płatnościami. Najpierw władze rosyjskie zdecydowały się na ograniczenie, a gdy to nie pomogło – na przerwanie dostaw. Wznowienie ich nastąpiło dopiero w środę o godzinie 17 czasu białoruskiego z osobistego rozporządzenia prezydenta Federacji Rosyjskiej – Dymitrija Miedwiediewa – po tym jak Białoruś całkowicie już spłaciła dług finansowy. Władze Białorusi zakładają, że są w stanie same zapewnić sobie odpowiednią ilość prądu i nie muszą podlegać Rosji, jednak prąd, który ona dostarcza do ich kraju jest zdecydowanie tańszy od rodzimego, a nie ukrywają także, że kwestia finansowa ma dla nich bardzo duże znaczenie. Białoruś nie chce cały czas być pogrążona w kryzysie finansowym, który nieustannie pogłębia się, niosąc za sobą negatywne skutki wszystkich gałęzi rozwoju państwa, między innymi niekorzyści gospodarcze i ekonomiczne. Już sam dług wobec Inter RAO – rosyjskiego koncernu – wyniósł około półtora miliarda rubli rosyjskich (co w przeliczeniu na dolary dalej 43 miliony).
Copyright @ 2001 - 2011 www.top-news.pl - Najświeższe newsy | Kontakt
Wszelkie zastrzeżone znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych.