W sobotę, 2 lipca bieżącego roku, na największym placu w stolicy Malezji, w Kuala Lumpur, spotkało się ponad dwadzieścia tysięcy Malezyjczyków, którzy domagali się zmiany ordynacji wyborczej. Mieszkańcy domagali się wprowadzenia takiego systemu wyłaniania zwycięzców głosowania wyborczego, który byłby zgodny z prawdą i przede wszystkim bardziej sprawiedliwy. Dotyczy to wyborów powszechnych, które mają zostać przeprowadzone w połowie następnego roku. Padły oskarżenia, że władza obecnie sprawująca rządy w Malezji jest na czele rządu tylko i wyłącznie dzięki fałszerstwu. Dodatkowo poddaje się korupcji i dyskryminuje osoby należące do innych raz. Warto dodać, że koalicja rządząca sprawuje swoją władzę już 54 lata, a dopiero podczas ostatnich kilku lat skala tych oskarżeń w sposób znaczący nasiliła się. Manifestacja została uznana za nielegalną. Policja została zmuszona nawet do użycia gazu łzawiącego, a prawie 700 osób zostało zatrzymanych. Manifestacja była do przewidzenia, dlatego też władze zamknęły dostęp komunikacyjny do miasta, odcięły drogi dojazdowe i pozamykały stacje kolejowe, jednak na manifestację i tak przybyło bardzo dużo ludzi.
Copyright @ 2001 - 2011 www.top-news.pl - Najświeższe newsy | Kontakt
Wszelkie zastrzeżone znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych.