W poniedziałek w Soczi odbyło się spotkanie Rady NATO-Rosja, którego celem było ustalenie stanowisk dotyczących sprawy bombardowania Libii. Działaniom lotnictwa Sojuszu stanowczo sprzeciwiają się przedstawiciele moskiewscy. Rosyjski minister spraw zagranicznych -Siergiej Ławrow, zakłada, że zgodnie z rezolucją z 1973 roki każdy może robić to, co chce. Jego słowa potwierdzają, że aż do dzisiaj realizowane są dostawy broni powstańcom rosyjskim w Libii, co potwierdza fakt z wydarzeń spotkania Rady Bezpieczeństwa, które dotyczyło rezolucji, Rosja nie wykorzystała prawa weta – wstrzymała się od głosu. Przeciwnikiem zbrojnego zwalczania konfliktu rosyjsko-libijskiego jest niewątpliwie Moskwa, która preferuje pokojowe poczynania, mające na celu zażegnać powstały konflikt na terytorium Libii. Podobnego zdania jest również prezydent RPA, który także uczestniczył w spotkaniu Rady NATO-Rosja w Soczi, Jacob Zuma. Rosja nie dała jednak przekonać się i rozmowy na ten temat mają zostać kontynuowane. Ostateczny wynik negocjacji ma być przedstawiony wkrótce, lecz przeciwnicy mają świadomość, że Rosja nie jest łatwym kandydatem do negocjacji i potrafi wyrażać twardy sprzeciw.
Copyright @ 2001 - 2011 www.top-news.pl - Najświeższe newsy | Kontakt
Wszelkie zastrzeżone znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych.