Tashi Raben to tybetański pisarz, który w jednoznaczny sposób przedstawia swoje poglądy na temat wolności, demokracji oraz równości w jego państwie. W swoich utworach często odwołuje się do aktualnej sytuacji politycznej, jaka panuje w Tybecie, starając się jak najdokładniej odzwierciedlić ją. Od pewnego czasu jest on jednak wydawcą kontrowersyjnego i zakazanego magazynu literackiego. Swoją bezpośredniością zwrócił uwagę władz tybetańskich, które nie potraktowały go przychylnie, a co więcej skazały na cztery lata więzienia. Władzom szczególnie nie podobał się rozwijany przez Tashi Rabena temat antychińskich wystąpień w Tybecie. Demonstracje Tybetańczyków, które odbyły się przeszło dwa lata temu, w ciągu krótkiego czasu zmieniły się na jedne z największych w historii wystąpień antychińskich, które miały znaczący wpływ na dalszy rozwój kraju. Podczas protestów zginęło także bardzo wiele osób – szacuje się, że 220, a aż siedem tysięcy zostało zatrzymanych przez tamtejsze służby sprawujące opiekę nad bezpieczeństwem. Władze Chin zapytane o złe traktowanie Tybetańczyków, stanowczo zaprzeczają, dodają także, że wpływ Chin na Tybet ma tylko pozytywne strony, w znaczący sposób umożliwiające rozwój jego społeczeństwu.
Copyright @ 2001 - 2011 www.top-news.pl - Najświeższe newsy | Kontakt
Wszelkie zastrzeżone znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych.