W poniedziałek wieczorem (4 lipca bieżącego roku) na terenie zachodniej Norwegii, w okolicach Hordaland, doszło do poważnego wypadku śmigłowca. Cała załoga, składająca się z pięciu osób (czterech pasażerów i pilota), nie przeżyła katastrofy, jak podaje miejscowy przedstawiciel policji Geir Dudmundsen. Do rozbicia śmigłowca doszło na oddalonym kilkadziesiąt kilometrów od Bergen miejscu, które jest trudno dostępne i jednocześnie górzyste. Podczas audycji w radiu NRK policja podała, że po upadku maszyna cała zapłonęła – nie było jakiejkolwiek szansy, aby ktoś przeżył katastrofę. Mimo obecności świadków wydarzenia i ich zeznań, przyczyny wypadku wciąż są badane i ustalane. Władze niechętnie publicznie podają informację na temat tego wypadku. Śmigłowiec był wykorzystywany do transportu materiałów, które służą do budowy górskich domków. W całej Norwegii funkcjonuje więcej samolotów tego typu, jednak o wypadkach z nimi związanych słyszy się bardzo sporadycznie. Produkuje je firma Airlift AS, która zajmuje się wyłącznie świadczeniem usług transportu lotniczego. Nigdy wcześniej nie spotkała się ona z katastrofą lotniczą, która byłaby spowodowana awarią wykorzystywanych przez nią samolotów.
Copyright @ 2001 - 2011 www.top-news.pl - Najświeższe newsy | Kontakt
Wszelkie zastrzeżone znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych.