O godzinie 17.29, czyli trzy minuty później niż o planowanym czasie z powodu przyczyn technicznych, wystartował ostatni amerykański wahadłowiec. Na jego pokładzie znajduje się czterech członków, wyposażonych w odpowiednią ilość zapasów żywności oraz sprzęt, za pomocą którego stacja ISS może działać prawidłowo. Prom leciał z prędkością 11 tysięcy 265 kilometrów na godzinie i po ośmiu minutach znalazł się na orbicie, oddalonej od ziemi o 225 kilometrów. Start promu obserwowały tysiące ludzi, jednak tylko przez pierwszą minutę był widoczny- później jego widok utrudniały chmury, nad które wzniosła się maszyna. Załoga na orbicie ma spędzić dwanaście z dni, skąd planuje przywieść jak największą ilość odpadków. Mają zająć się kończeniem budowy stacji ISS, która jest już prawie gotowa, co było głównym celem misji budowy wahadłowców trzech firm (Atlantisa, Discovery oraz Endeavour). Po powrocie załogi na ziemię miejsca pracy straci około tysiąc osób, które pracowały nad budową promów kosmicznych – projekt zostanie zakończony, a wahadłowce zostaną oddane do muzeum, gdzie będą stanowiły ciekawy eksponat, dostępny do oglądania każdemu chętnemu i zainteresowanemu.
Copyright @ 2001 - 2011 www.top-news.pl - Najświeższe newsy | Kontakt
Wszelkie zastrzeżone znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych.