W mieście Grand Rapids, które leży w stanie Michigan, uzbrojony mężczyzna dokonał zabójstwa na siedmiu osobach, a następnie popełnił samobójstwo. Warto dodać, że był on wcześniej karany za napaść, z więzienia wyszedł w 2005 roku. Policja zaczęła śledztwo, kiedy dowiedziano się, że w dwóch domach w miasteczku znajdują się ciała martwych osób, w tym także dzieci zabójcy. Rozpoczęto pościg ulicami miasta, kiedy zauważono sprawcę. Mężczyzna zaczął strzelać do funkcjonariuszy policji, lecz oni odpowiadali ogniem. Nie udało się go schwytać, zdążył schronić się w jednym z domów stojących zaraz przy drodze, przez którą toczył się pościg. Wziął w nim trzy osoby za swoich zakładników. Policja otoczyła dom z każdej strony, a gdy zabójca zażądał paczki papierosów i puszki napoju energetycznego, policja podała mu je z nadzieją na dyplomatyczne rozwiązanie sprawy. Sprawca uwolnił jednego zakładnika. Następnych dwóch zabił i popełnił samobójstwo. Nieznane są jeszcze przyczyny, dla których mężczyzna zabił aż siedem osób. Przypuszcza się jednak, że poza zakładnikami, coś go łączyło z tymi osobami. Policja prowadzi w tej kwestii śledztwo, a media na bieżąco będą informować o całym jego przebiegu.
Copyright @ 2001 - 2011 www.top-news.pl - Najświeższe newsy | Kontakt
Wszelkie zastrzeżone znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych.